poniedziałek, 12 maja 2014

gender zrobiony na współczesnego jezusa


nie oglądałem konkursu eurowizji. wolałem słuchać x-factora i voice-of-poland. ale to co się dzieje po werdykcie eurowizjnego jury pokazuje jak stereotypowi w swej masie są polacy. gender zrobiony na współczesnego jezusa wyśpiewał swoje i wygrał. słowa królowej saby materializują się coraz wyraziściej. 
inaczej mówiąc: słowo stało się ciałem. 

środa, 21 sierpnia 2013

męskie granie

przed chwilą próbowałem (w portalu tvn24)
zobaczyć nagrania z gdyńskiej plaży.
a tam - męskie granie. w reklamie też.

wtorek, 20 sierpnia 2013

anarchia

w polsce od wielu lat panuje anarchia mylona z wolnością.
nie dziwi mnie, że na taki stan pozwalają mali zakompleksiali
wybrańcy ludu i tacyż ludzie pióra.
czym oni się różnią od kiboli?

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

czy to wystarczy

staram się nie komentować zajawek w pewnych profilach. ich autorzy mają już tak porąbane głowy, że każdy niepochlebny nie-ach!-och!-owy wpis kasują lub w najlepszym przypadku - omijają z daleka.
owszem, wyżej wymienieni mogą nie lubić seksu, żydów, gejów lub lesbijek. mogą za to (sic!) słuchać ich muzyki, czytać ich wiersze, polecać ich dzieła. mogą nawet cierpieć na permanentny priapizm...
ale czy to wystarczy by czuć się artystą?

niedziela, 18 sierpnia 2013

woda sodowa

dawniej o pewnych objawach (nie tylko u literatów)
mówiło się: uderz(ył)a mu woda sodowa do głowy.
później - że szajba takiemu komuś odbiła.
ostatnio (może jestem nie na bieżąco) - że Taki to Ataki ma
i popierdolone w głowie.

poniedziałek, 12 listopada 2012

W JEDNYM

W JEDNYM

by zrozumieć
nie trzeba znać
freuda fromma dąbrowskiego

jedni piszą wiersze
malują obrazy
drudzy prężą muskuły i genitalia

trzeci czynią
i to i to w jednym
czasie

___________
11 XI 2012

czwartek, 19 lipca 2012

mnie nie bulwersuje żadna afera

mnie nie bulwersuje żadna afera.
w końcu po to te nieuki i nieudacznicy startują w wyborach. w wyścigach po stołki. skoro można bezkarnie za darmo, bez ryzyka, sięgać po niezłe, darmowe pieniądze,
to hulajcie dusze i ciała!
inaczej mówiąc: lato ma się dobrze. a pawlaki z kargulami - jeszcze lepiej.
i nie jest ważne czy ich nazwiska tak swojsko brzmią jak: tusk, kaczyński, kwaśniewski, miller, wałęsa, rydzyk, kalinowski, lepper, giertych, jurek, ziobro i wielu, wielu, innych wybrańców ludu.
a ty uczciwy(?) obywatelu kombinuj jak przeżyć.

pochówki są coraz droższe.

sobota, 14 lipca 2012

ot news dnia!

narażę się! ale u mnie to normalne...
nie mogę słuchać tych bab w telewizjach
gadających o sporcie. teraz o boksie.
ot news dnia! zmarł Jerzy Kulej.
i hajda! głupie pytania, mylenia dat,
nazwisk, etc.
widać czarno na białym, że odpowiedzialni
za meritum w wyżej wymienonych mediach
albo śpią gdzieś w honolulu albo im to
nie przeszkadza.

aż strach myśleć co będzie w czasie igrzysk
olimpijskich i po.

czwartek, 5 lipca 2012

lato szczytuje

- lato szczytuje.

tak powinna brzmieć odpowiedź na pytanie
czołowej celebrytki III RP Moniki Olejnik

- co pan/pani czuje po strzeleniu gola, pioruna, byka...

poniedziałek, 2 lipca 2012

słowa

nie ma nic chwalebnego (w zbiorowym) kopaniu leżących.
słowa rzucane w trakcie aktu odreagowywania swoich lęków,
fobii, niemocy itp. itd. świadczą tylko o linczujących.

a... że ofiary poszły na łatwiznę i pokaz(yw)ały swoje prawdziwe
oblicza już od lat. to co?

inna bajka?

niedziela, 1 lipca 2012

po euro 2012

czyżby polska (i polacy) była aż tak zakompleksiałym krajem
jak facet, który po akcie płciowym czeka - na mniej czy bardziej
zasłużone - pochwały.

piątek, 29 czerwca 2012

elyty

obserwuję (nie tylko) polską "scenę" polityczną od lat.
i nic nowego nie zauważam. wszystkie działania "rządzących"
sprowadzały się i sprowadzają do podwyższania cen. (i swoich dochodów.)
a od "powołania do życia" III RP - także podatków i quasi-podatków od tego
i owego. brak odpowiedzialności, bezkarność za swoje decyzje; coraz większe
przywileje, pieniądze, limuzyny, mieszkania; bywania wśród sobie podobnych "samych swoich" usypiały i usypiają te pożal się boże elyty.

a latarnie czekają.

piątek, 17 lutego 2012

kasia


kasia

ocalił cię cud
błękitnooka

w moich dłoniach
wyczułaś dom

gdy przyszła na nas
bez pytań pora

ona przy furtce
znieruchomiała

żegnając ciebie
zastygły jej oczy

i wtedy na moment
otworzył się świat

łąki lasy mosty
pola

a dziś moja mała
złotooka

znowu zasnęłaś...

w moich twardych
zmęczonych dłoniach

jakby dalej
nad nami

czuwały tamte
ufne oczy

______________
Kraków, 28.II.2000

_______________________
Kasia zmarła 9 stycznia 2012,
w moich dłoniach, wieczorem.

czwartek, 2 lutego 2012

bo wypada

gdzie nie spojrzę wszędzie Szymborska i jej wiersze.
w Polsce wielkość Artysty weryfikuje śmierć. najczęściej in plus.
nie, jak zwykle, nie popłynę z prądem. nie wkleję wiersza, fotografii...

tylko jeśli najdzie mnie nastrój i ochota - wezmę tomik i przeczytam kilka
pięknych i mądrych poezyj... nie dzisiaj, nie jutro.

nie, bo wypada.

czwartek, 22 grudnia 2011

MODLITWA

MODLITWA

nie myśleć
nie myśleć
nie myśleć!

no kurwa! nie myśleć!

co za
co przed
co teraz

mam tyle
ile mam!

a wiersze jakieś
plotę
w polemiki brnę
bezsensowne bezowocne
i pouczać młodych zaczynam
a starym w kalendarzu
grzebię

i co
i co
i co!

do jasnej cholery!

się ze mną dzieje
do rymu powiem:
po prostu głupieję...

za udami oko
mimowolnie goni
the doors otwierają
pokoje młodości
miłości zazdrości

wyjść
wyjść
wyjść!

gdziekolwiek!

zrzucić swe
długie siwe włosy
krzyż wyprostować
i pomodlić się
jak tylko niewierzący
potrafi

spokój
spokój
spokój!

a serce
serce!

niech bije dalej
niech bije
bije?

je...
...
..
.!

wtorek, 13 grudnia 2011

pęd

złośliwa ze mnie bestia. ale to chyba nie nowina.
rzadko, bardzo rzadko, ilość przechodzi w jakość.
dlatego dziwi mnie bezhammulcowy pęd wydawniczy u niektórych hm hm poetów. a już masowe ochy i achy przed lekturą tomików czy innych zaistnień woła o pomstę.
ale jakie czasy taki rozum.

BTW
pamiętam noc z 12/13 grudnia 1981 roku aż za dobrze.
wracałem z Jaszczurów i... nie będe nikogo zanudzał.

wystarczy otworzyć jakikolwiek kanał tv czy - portal.

poniedziałek, 7 listopada 2011

NAPRZECIW

NAPRZECIW

nie ma nic prostszego jak w taką pogodę napisać wiersz
jest szarówka mglisto czyli ponuro
kolejny kieliszek po kolejnej szklanicy czystej białej wódki
osamotnione kostki lodu topnieją
a ja wpatrzony w krągłości coraz bardziej krągłe
sięgam po serwetki i zaczynam
pisać
                ponury wieczór --
                nie tylko za oknami
                mgła deszcz i ciemność

tylko w taką pogodę
tylko w takim miejscu
tylko takie krąglości naprzeciw
pozwalają napełnić kolejną szklanicę
z kostkami lodu by świeżo zapisaną serwetkę
zamienić w kulkę i trafić nią w
popielniczkę

piątek, 4 listopada 2011

larum

nie lubię tłumu. łatwo się nim manipuluje.
dlatego z wielkim zadziwieniem obserwuję grupowy pęd za jakimiś społecznościowoportalowymi pomysłami. a to dzień seksu, a to POpieramy tego jedynie słusznego. a to PiSzemy z radością o rychłym upadku jedynego prawdziwego komucha w RP.
a... że po nim będzie jeszcze większy hitlerek przy sterach to już nikogo nie obchodzi.
teraz larum nad losem księdza redaktora.
już nawet wrona przestała się źle kojarzyć i halloween.

poniedziałek, 31 października 2011

niedziela, 23 października 2011

milczenie

milczenie dużo więcej mówi niż potok słów.
oczywiście mam na myśli mądre milczenie. można poinformować o czyimś czy swoim nieszczęściu ułożywszy piękne zdania podparte sugestywną fotografią.
dziś śmierć bywa, a właściwie jest, medialnym towarem. morderca wychodzi z aresztu (bo tylko zabił) i śmieje się, śmieje...
i nie jest istotne czy ma imię i nazwisko czy tylko urzędniczą pieczęć.