obserwuję (nie tylko) polską "scenę" polityczną od lat.
i nic nowego nie zauważam. wszystkie działania "rządzących"
sprowadzały się i sprowadzają do podwyższania cen. (i swoich dochodów.)
a od "powołania do życia" III RP - także podatków i quasi-podatków od tego
i owego. brak odpowiedzialności, bezkarność za swoje decyzje; coraz większe
przywileje, pieniądze, limuzyny, mieszkania; bywania wśród sobie podobnych "samych swoich" usypiały i usypiają te pożal się boże elyty.
a latarnie czekają.
piątek, 29 czerwca 2012
piątek, 17 lutego 2012
kasia
kasia
ocalił cię cud
błękitnooka
w moich dłoniach
wyczułaś dom
gdy przyszła na nas
bez pytań pora
ona przy furtce
znieruchomiała
żegnając ciebie
zastygły jej oczy
i wtedy na moment
otworzył się świat
łąki lasy mosty
pola
a dziś moja mała
złotooka
znowu zasnęłaś...
w moich twardych
zmęczonych dłoniach
jakby dalej
nad nami
czuwały tamte
ufne oczy
______________
Kraków, 28.II.2000
_______________________
Kasia zmarła 9 stycznia 2012,
w moich dłoniach, wieczorem.
czwartek, 2 lutego 2012
bo wypada
gdzie nie spojrzę wszędzie Szymborska i jej wiersze.
w Polsce wielkość Artysty weryfikuje śmierć. najczęściej in plus.
nie, jak zwykle, nie popłynę z prądem. nie wkleję wiersza, fotografii...
tylko jeśli najdzie mnie nastrój i ochota - wezmę tomik i przeczytam kilka
pięknych i mądrych poezyj... nie dzisiaj, nie jutro.
nie, bo wypada.
w Polsce wielkość Artysty weryfikuje śmierć. najczęściej in plus.
nie, jak zwykle, nie popłynę z prądem. nie wkleję wiersza, fotografii...
tylko jeśli najdzie mnie nastrój i ochota - wezmę tomik i przeczytam kilka
pięknych i mądrych poezyj... nie dzisiaj, nie jutro.
nie, bo wypada.
czwartek, 22 grudnia 2011
MODLITWA
MODLITWA
nie myśleć
nie myśleć
nie myśleć!
no kurwa! nie myśleć!
co za
co przed
co teraz
mam tyle
ile mam!
a wiersze jakieś
plotę
w polemiki brnę
bezsensowne bezowocne
i pouczać młodych zaczynam
a starym w kalendarzu
grzebię
i co
i co
i co!
do jasnej cholery!
się ze mną dzieje
do rymu powiem:
po prostu głupieję...
za udami oko
mimowolnie goni
the doors otwierają
pokoje młodości
miłości zazdrości
wyjść
wyjść
wyjść!
gdziekolwiek!
zrzucić swe
długie siwe włosy
krzyż wyprostować
i pomodlić się
jak tylko niewierzący
potrafi
spokój
spokój
spokój!
a serce
serce!
niech bije dalej
niech bije
bije?
je...
...
..
.!
nie myśleć
nie myśleć
nie myśleć!
no kurwa! nie myśleć!
co za
co przed
co teraz
mam tyle
ile mam!
a wiersze jakieś
plotę
w polemiki brnę
bezsensowne bezowocne
i pouczać młodych zaczynam
a starym w kalendarzu
grzebię
i co
i co
i co!
do jasnej cholery!
się ze mną dzieje
do rymu powiem:
po prostu głupieję...
za udami oko
mimowolnie goni
the doors otwierają
pokoje młodości
miłości zazdrości
wyjść
wyjść
wyjść!
gdziekolwiek!
zrzucić swe
długie siwe włosy
krzyż wyprostować
i pomodlić się
jak tylko niewierzący
potrafi
spokój
spokój
spokój!
a serce
serce!
niech bije dalej
niech bije
bije?
je...
...
..
.!
wtorek, 13 grudnia 2011
pęd
złośliwa ze mnie bestia. ale to chyba nie nowina.
rzadko, bardzo rzadko, ilość przechodzi w jakość.
dlatego dziwi mnie bezhammulcowy pęd wydawniczy u niektórych hm hm poetów. a już masowe ochy i achy przed lekturą tomików czy innych zaistnień woła o pomstę.
ale jakie czasy taki rozum.
BTW
pamiętam noc z 12/13 grudnia 1981 roku aż za dobrze.
wracałem z Jaszczurów i... nie będe nikogo zanudzał.
wystarczy otworzyć jakikolwiek kanał tv czy - portal.
rzadko, bardzo rzadko, ilość przechodzi w jakość.
dlatego dziwi mnie bezhammulcowy pęd wydawniczy u niektórych hm hm poetów. a już masowe ochy i achy przed lekturą tomików czy innych zaistnień woła o pomstę.
ale jakie czasy taki rozum.
BTW
pamiętam noc z 12/13 grudnia 1981 roku aż za dobrze.
wracałem z Jaszczurów i... nie będe nikogo zanudzał.
wystarczy otworzyć jakikolwiek kanał tv czy - portal.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
