środa, 5 października 2011

kasia

ocalił cię cud
błękitnooka

w moich dłoniach
wyczułaś dom

gdy przyszła na nas
bez pytań pora

ona przy furtce
znieruchomiała

żegnając ciebie
zastygły jej oczy

i wtedy na moment
otworzył się świat

łąki lasy mosty
pola

a dziś moja mała
złotooka

znowu zasnęłaś...

w moich twardych
zmęczonych dłoniach

jakby dalej
nad nami

czuwały tamte
ufne oczy

wtorek, 4 października 2011

ich kompleksy

przyznam ze wstydem, że zaniemogłem na dobre. kampania wyborcza też ma w tym udział. dlatego coraz rzadziej bywam na social portalach.
mam w d... wszelakie zaproszenia od obecnych/przyszłych posłów/senatorów. płci obojga. rozumiem, że ich kompleksy pchają w ramiona każdej osoby uprawnionej do oddania głosu.
a po wyborach będzie jak zawsze.
śmiesznie.

P.S.
help me!

niedziela, 2 października 2011

już stracił twarz

* * *

już stracił twarz

ten
co zawsze
we mnie był głęboko

ot

prosty zwyczajny dzień
a słowa wymknęły się
z niezgrabnej dłoni

to

tylko kieliszek
dla nagiej muzy
z oknem zatańczył

oto dowody

szkło
szminka
wiersz

piątek, 30 września 2011

a lud jak to lód

nie mam zamiaru dawać przyzwolenia na mniejsze lub większe zło.
dlatego nie uczestniczę jako ha! ha! ha! juror! w castingach na cieplutkie, dobrze płatne, posadki dla zakompleksionych i nic nie umiejących modeli/modelek. a co to za różnica czy kandydat/kandydatka na posadzenie swoich czterech liter na fotel/stołek/krzesło ma duże niebieskie oczy czy jako tako skrojony garnitur. (zębów też)

a lud jak to lód topnieje powyżej zera nawet w 40% napoju.

wtorek, 27 września 2011

sprowadzone do izmów

* * *

sprowadzone do izmów
biochemiczne wiersze
mrą w samotniach bez ścian

kluczem pędzi popęd
zwyczajna chuć feromony
czerwień biel błękit

a uśmiech politowania
odkrywa prawdę słowa
miłość